Motyw szaleństwa

© - artykuł chroniony prawem autorskim


„Hamlet” Williama Szekspira

Nie do końca wiadomo czy udawane, czy prawdziwe, ale było ono reakcją Hamleta na przerastający go problem pomszczenia śmierci ojca. Niektórzy uważają, iż był to rodzaj maski, którą przywdział główny bohater, aby w ten sposób obserwować w spokoju wydarzenia toczące się na zamku. Według Poloniusza przyczyną obłędu Hamleta była nieodwzajemniona miłość Ofelii. To właśnie ona, po śmierci ojca, również popadła w szaleństwo, z tą różnicą, że nie ma wątpliwości, co do jego autentyczności. W jego efekcie Ofelia popełniła samobójstwo, topiąc się w rzece.

„Cierpienia młodego Wertera” Goethego

Henryk, mężczyzna, który pokochał Lottę i został przez to oddalony ze służby u komisarza, w szaleństwie znajduje ukojenie swojej rozpaczy i bólu, którego powodem jest odrzucona miłość. W utracie poczucia rzeczywistości odnajduje spokój, czego zazdrości mu Werter. Dla niego szaleństwo jest sposobem na szczęście i zapomnienie o prawdziwych przyczynach udręki.

„Dziady” Adama Mickiewicza

Szaleńcem jest Gustaw z II części Dziadów. Tragiczne dzieje miłości do Maryli sprawiły, że popadł w obłęd i uciekł przed rzeczywistością.

„Nie-Boska komedia” Zygmunta Krasińskiego

W „Nie – Boskiej komedii”, podobnie jak w wielu romantycznych dziełach, pojawiają się postacie szaleńców. Niejednokrotnie szalony bohater stanowi tło podjętej przez twórcę problematyki. Dzięki takiej postaci autor mógł wykpić jakąś teorię, skarykaturować ideologię, bądź też przemówić proroczym głosem. Obłąkani zachowują się niemal jak postaci fantastyczne: słyszą głosy, mają objawienia, mówią bez sensu.

W dziele Krasińskiego przez poetyckie fanaberie Męża w obłęd popada Maria (Żona), pragnąc mu dorównać i być przez niego kochaną. W ten sposób poeta wykpił romantyczną koncepcję poezji, jako tej, która daje władzę i czyni wielkim. Opętany poetycką manią jest także Orcio – syn Hrabiego. Szaleńczą łaskę poezji wyprasza dla niego u Boga matka. Orcio stopniowo ślepnie, potem ginie w Okopach Świętej Trójcy trafiony kulą rewolucjonisty. Maria zaś umiera w szpitalu wariatów pośród jej podobnych. Mąż odwiedzając chorą, słyszy, jak zewsząd dobywają się głosy. Słychać je z sufitu, zza ściany, spod podłogi, są wszędzie. Jeden z wariatów uważa się za nowe wcielenie Mesjasza: „W łańcuchy spętaliście Boga. – Jeden już umarł na krzyżu. – Ja drugi Bóg, i równie wśród katów.”, drugi za wodza rewolucji: „Na rusztowanie głowy królów i panów – ode mnie poczyna się wolność ludu.”, trzeci ma się za króla: „Klękajcie przed królem, panem waszym”, czwarty sądzi, że jest prorokiem i głosi apokalipsę: „Kometa na niebie już błyska – dzień strasznego sądu się zbliża.”

Każdy z niech cierpi z powodu urojonej wielkości, indywidualności. W rolach szaleńców odbija się specyfika rzeczywistości, ale oni sami odbierani są tylko jako wariaci. Za taką też uważano później Marię. Ona również miała swoją apokaliptyczną wizję świata, najpewniej jest to proroctwo późniejszych zdarzeń – rewolucji. Chora mówi do Męża: „Wszystkie światy lecą to na dół, to w górę – człowiek każdy, robak każdy krzyczy: „Ja Bogiem” – i co chwila jeden po drugim konają – gasną komety i słońca. – Chrystusa nas już nie zbawi – krzyż swój wziął w obie ręce i rzucił w otchłań. Czy słyszysz jak ten krzyż, nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje na kawałki, a coraz niżej i niżej – aż tuman wielki powstał z jego odłamków – Najświętsza Bogarodzica jedna jeszcze się modli, Jej służebnice nie obiegły Jej dotąd – ale i Ona pójdzie, kędy idzie świat cały.”

Obłąkana Żona wieszczy upadek świata i zachwianie się ładu społecznego. Późniejsze zdarzenia dramatu potwierdzają jej proroctwo: wybucha rewolucja społeczna, warstwy niższe występują przeciwko uprzywilejowanym i domagają się swoich praw. Gdzieś w tym wszystkim ginie Bóg, dewastowane są kościoły, ołtarze i symbole kultu. Bóg interweniuje na końcu, w ostatniej scenie dramatu i nie wiadomo, czy przybył jako zapowiedź końca czy też „przepowiada” odrodzenie świata.

Pośród wielu interpretacji pojawia się i taka, że „Nie – Boska komedia” jest wizją apokalipsy, a przecież o takiej mówią obecni w dramacie szaleńcy, zatem mamy tu do czynienia z katastroficzną utopią, kasandrycznym (pesymistycznym) wyobrażeniem autora.

„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza

Zygfryd de Löve po śmierci syna popada w szaleństwo. W przypływie zemsty okalecza Juranda i składa jego dłoń i język w trumnie Rotgiera. Ma wrażenie, że zmarli bracia zakonni rozmawiają z nim. Owładnięty panicznym strachem, nie potrafi zamordować przetrzymywanej Jurandówny. Z wysiłkiem, miesiącami broni się przed obłędem, podróżując z uwięzioną w wiklinowej kolebce Danusią. Ostateczne załamuje się po tym, jak rycerz ze Spychowa uwalnia go i pozwala odejść. Ten akt miłosierdzia go przeraża. Ścigany urojeniami, widząc śmierć pod postacią kościotrupa, popełnia samobójstwo. Zmysły traci Danusia – delikatna i pełna ufności zaledwie dwunastoletnia dziewczynka, porwana przez Krzyżaków, aby zmusić do uległości jej ojca. Potraktowana okrutnie (porywacze rozbili jej luteńkę o ścianę, Zygfryd głodził ją i przez cały czas i przetrzymywał w ciemnej, ciasnej klatce), wystraszona, załamuje się psychicznie, a jedynym uczuciem, które wypełnia jej serce, jest bezgraniczne przerażenie. Odnaleziona przez Zbyszka, nie rozpoznaje go i poddaje się chorobie, która stopniowo wyniszcza jej organizm. Świadomość odzyskuje na chwilę przed śmiercią, aby przekonać się, że umiera obok tego, którego pokochała całym dziewczęcym sercem.

„Quo vadis” Henryka Sienkiewicza

Szalonym jest Neron, władca imperium. Rozmiłowany w rozkoszach życia, rozpuście i własnym talencie, marzy o sławie i uwielbieniu poddanych. Nikt nie potrafi przewidzieć jego decyzji i rozporządzeń. Opętany pragnieniem napisania Troiki, wydaje rozkaz podpalenia Rzymu, aby ujrzeć płonące miasto i znaleźć odpowiednie natchnienie.

„Jądro ciemności” Josepha Conrada

Afryka w powieści jest odpowiedzialna nie tylko za choroby fizyczne, ale i psychiczne. Szaleństwo pełni w Jądrze ciemności dwie funkcje. Po pierwsze jest to ironiczny mechanizm, który ma wywołać w czytelniku poczucie sympatii dla Kurtza. Marlow niemal od początku wiedział, iż agent był szalony, lecz poprzez poznawanie o nim kolejnych faktów, uznał, iż to, co dla towarzystwa było szaleństwem, jemu wydawało się pociągające. Dzięki temu Marlow wraz z czytelnikiem sympatyzują z Kurtzem, a jednocześnie nabierają podejrzeń, co do spółki. Po drugie szaleństwo Kurtza wynika z nieprzestrzegania przez niego norm zachodniej cywilizacji oraz żądzy władzy.

„Cudzoziemka” Marii Kuncewiczowej

Róża Żabczyńska jest osobą niepoczytalną. W chwilach niezrównoważenia emocjonalnego myśli o zamordowaniu własnych dzieci. Jest osobą histeryczną, niszczącą siebie i męża.

„Granica” Zofii Nałkowskiej

U Justyny Bogutówny po usunięciu ciąży zaczyna się powolny proces utraty zmysłów. Początkowo zaczyna się zmieniać jej charakter, z prostej, uległej dziewczyny staje się osobą kapryśną, mającą wymagania i niezdecydowaną. Chce pracować jako sprzedawczyni, lecz ostatecznie sama rezygnuje z pracy, pewnego dnia po prostu nie zjawiając się w sklepie. Kolejna praca w cukierni nie podoba się jej, chociaż nie potrafi wyjaśnić - dlaczego. Zaczyna miewać sny i słyszeć głosy zmarłych, widzi w nich swoje dziecko. Wysyła dziwne listy do Zenona, które go niepokoją, nie potrafi rozmawiać z ludźmi, zapominając, co chciała powiedzieć. Stopniowo izoluje się od innych, spędza całe dnie leżąc w łóżku, a polecenia wykonuje automatycznie. Jej choroba, zdiagnozowana przez lekarza jako schizofrenia, doprowadza ją do myśli samobójczych. Następnie pojawiają się obsesyjnie myśli o zabiciu Ziembiewicza i przekonanie, że jego śmierć zakończy jej męczarnię.



Motyw - inne artykuły:
Motyw szaleństwa