Motyw obyczajów i tradycji

© - artykuł chroniony prawem autorskim


„Dzieje Tristana i Izoldy”

Z „Dziejów Tristana i Izoldy” możemy się wiele dowiedzieć o epoce średniowiecza, a dokładniej mówiąc: o obyczajach w niej panujących, o wartościach, jakimi w tym czasie kierowali się ludzie i w które wierzyli, a nawet o stosunkach społecznych. Badacze epoki, a nawet zwykli odbiorcy dzieła, często zastanawiają się, jak żyło się w „wiekach średnich”. Oto odpowiedź wysnuta po uważnej lekturze utworu.

Z utworu dowiadujemy się o średniowiecznych obyczajach, wśród których ważnymi i kultywowanymi były: orszak królewski, pocałunek łaski, sąd boży, stos, uczty przy muzyce lutnistów.

„Dziady” Adama Mickiewicza

W romantyzmie nastąpił charakterystyczny dla tej epoki zwrot ku motywom i literaturze ludowej, która pierwotnie występowała w twórczości ustnej. Romantycy w wierzeniach i zwyczajach ludowych widzieli skarbnicę tradycji narodowej. Swoje utwory stylizowali na wzór twórczości artystów, wywodzących się z prostego ludu. W dziełach romantycznych odnaleźć można przyswojone z folkloru prawdy i postawy moralne, jakimi kierował się lud. Co więcej, to właśnie romantycy wprowadzili do literatury bohatera ludowego i poprzez pryzmat jego wartości i poglądów ukazywali świat.

„Potop” Henryka Sienkiewicza

Potop daje nam także obraz codziennego życia domowego i obyczajowego w XVII wieku. Otrzymujemy szczegółowe opisy urządzenia zamku warszawskiego, teatru królewskiego, uczt i rycerskich turniejów, uroczystości na zamkach, hulaszczych zabaw w dworach szlacheckich, bójek w karczmach.

Nowelistyka Prusa
„Antek”


Mimo iż akcja rozgrywa się w drugiej połowie XIX-ego wieku, to i tak pogańskie zabobony wciąż znajdują swoich entuzjastów wśród mieszkańców wsi. Gdy miejscowa znachorka uznaje, iż jedynym sposobem na przepędzenie choroby z organizmu małej Rozalki było włożenie jej do rozgrzanego pieca, matka wykonała okrutne polecenie.

„Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza

Akcja powieści Henryka Sienkiewicza Krzyżacy przenosi czytelnika w realia średniowiecznej Polski. Autor, dzięki materiałom źródłowym, w pełni oddał życie rycerzy z przełomu XIV i XV wieku, ludzką mentalność, zróżnicowanie społeczne, obyczaje i wierzenia ludowe minionych czasów.

Rycerze mieszkali w dworach lub kasztelach (zamkach). Wygląd dworu świadczył o zamożności właściciela. Bogdaniec, spalony podczas napaści i zniszczony powodzią, przedstawiał się raczej skromnie: „Dwór składał się z ogromnej sieni, dwóch obszernych izb z komorami i z kuchni. W izbach były okna z błon, na środku zaś każdej ognisko w ulepionej z gliny podłodze, z którego dym wychodził przez szpary w pułapie”. Zamożniej wyglądał dwór w Zgorzelicach, należący do Zycha: „W izbach były okna z szybami z rogu, zestruganego cienko i tak wygładzonego, że był prawie jak szkło przeźroczysty. Nie było ognisk na środku izb, tylko wielkie kominy z okapami na rogach. Podłoga była z modrzewiowych desek czysto umytych, na ścianach zbroje i mnóstwo mis błyszczących jak słońca oraz pięknie wyciętych łyżników, z szeregami łyżek, z których dwie były ze srebra.

Gdzieniegdzie wisiały też makatki, złupione na wojnach lub nabyte od wędrownych kupców. Pod stołami leżały ogromne płowe skóry turze, a takoż żubrze i dzicze.”
. Mieszczanie natomiast mieszkali w piętrowych, murowanych bądź drewnianych domach: „Wiele domów było wprawdzie drewnianych, ale i te dziwiły wyniosłością ścian i dachów oraz oknami ze szklanych gomółek pooprawianych w ołów, które odbijały tak blaski zachodzącego słońca, że można było mniemać, iż w domu jest pożar. W ulicach bliższych rynku pełno było jednak dworzyszcz z czerwonej cegły albo zgoła kamiennych, wysokich, ozdobionych przystawkami i czarnym krzyżowaniem po ścianach.”, chłopi w lepiankach z gliny, zaś smolarze czy bartnicy w leśnych szałasach.

Również strój świadczył o pochodzeniu. Rycerze na czas wojen przywdziewali zbroje, często zdobyczne, natomiast w okresie pokoju chodzili w skórzanych kubrakach, przepasanych pasami z ozdobną klamrą, a włosy upinali w pątliku. Kobiety ubierały się w długie suknie z szerokimi rękawami. Cechą charakterystyczną stroju mieszczan były czerwone czapki z długimi do łokci końcami.

W średniowieczu ważna była wiara. Niezwykła pobożność nie wykluczała jednak prastarych wierzeń. Zych ze Zgorzelic nakazuje córce, aby wystawiła za próg misę z jedzeniem dla domowych skrzatów. Przesądny Maćko starał się przekupić diabła Borutę workiem z winem wywieszonym na noc przed karczmą. Na bogobojności ludzi korzystali handlarze relikwiami, tacy jak Sanderus.

Stan rycerski, najobszerniej opisany w powieści Sienkiewicza, wyróżniał się również obyczajami, które były ściśle przestrzegane. Dzięki „Krzyżakom” czytelnik zapoznaje się z pasowaniem na rycerza, ślubowaniem damie i pojedynkami rycerskimi.

Pochodzący z zamożnego rodu mężczyjna odznaczający się szlachetnością, prawością i honorem za szczególną odwagę był pasowany na rycerza. Pasowania mógł dokonać król lub książę, a insygniami rycerskimi były ostrogi i pas. Zbyszko został rycerzem w niecodziennych okolicznościach, podczas choroby. W rzeczywistości rycerz musiał przyklęknąć przed władcą, który dotykał mieczem jego ramion, dopełniając ceremonii.

Ślubowanie damie było obyczajem zachodnim, mniej popularnym w Polsce. Rycerz obierał sobie damę serca, której przysięgał dozgonną wierność i obronę godności. Zbyszko obiecał Danusi, że stanie do pojedynku z każdym, kto zaprzeczy, iż najpiękniejszą i najcnotliwszą panną na świecie jest Jurandówna, oraz że złoży u jej stóp pawie czuby z hełmów krzyżackich, aby w ten sposób pomścić zamordowaną przez Krzyżaków matkę dziewczyny. Wybranka nie musiała być panną. Rycerze często przysięgali kobietom zamężnym, o czym świadczą śluby Fulka de Lorche, który za damę serca obrał Ulrykę, panią czterdziestoletnią, zamężną i otoczoną gromadką dzieci. Śluby rycerskie nie musiały również kończyć się małżeństwem. Dama serca, aby zakończyć ceremoniał, podawała rycerzowi swoje rękawiczki lub wstążkę. Rycerz nosił je przy sobie, walcząc w ten sposób w barwach swojej pani.

Pojedynkować mogli się wyłącznie rycerze pasowani. Pojedynki odbywały się na śmierć i życie, a w czasach pokoju stanowiły rodzaj rozrywki podczas turniejów, kiedy rycerze wykazywali się siłą, walecznością i umiejętnością władania bronią. Obyczaj ten służył do nie tylko do obrony honoru rycerza, ale i ojczyzny, przyjaciół oraz rodziny. W takich okolicznościach toczyła się walka na śmierć i życie, a zwycięzca zabierał własność pokonanego – jego konie, zbroję, łupy wojenne. Wyzwaniem do pojedynku było rzucenie rękawicy, a jej niepodniesienie godziło w dobre imię rycerza. Gotowość do stanięcia w szranki rycerze poświadczali uściśnięciem dłoni. Po walce zwycięzca zostawał przez dobę na placu boju, ponieważ krewni pokonanego w ramach rewanżu mieli prawo do wyzwania go na pojedynek.
W powieści można odnaleźć również zwyczaje średniowieczne takie jak: nakrycie nałęczką skazanego i handel relikwiami.

Nakrycie nałęczką skazanego było staropolskim zwyczajem, nieco już zapomnianym na przełomie XIV i XV wieku. Panna, ubrana w białą sukienkę i ruciany wianuszek, zarzucała na głowę skazańcowi białą nałęczkę (welon), wykrzykując słowa: „Mój ci on!”. W ten sposób potwierdzała, że mężczyzna jest jej przeznaczony i chce wyjść za niego za mąż. Zazwyczaj po ocaleniu skazańca odbywały się zrękowiny (zaręczyny) młodych.

Zwyczajem rozpowszechnionym w średniowieczu był handel relikwiami i odpustami, ścigany listami papieskimi. Relikwie świętych chroniły przed niebezpieczeństwami, a grzesznik mógł za odpowiednią kwotę wykupić sobie odpuszczenie win nawet na kilka lat.

Innym zwyczajem było służenie damie. Podczas uczt młodzieniec stawał przy stole za swoją panią i podawał jej potrawy oraz nalewał napoje. Wybierał ukochanej najsmakowitsze kąski i słodycze. Przed wejściem do kościoła podawał jej na swoich palcach wodę święconą.

Ukazany w „Krzyżakach” obraz średniowiecza uzupełniają metody leczenia stosowane w czasie chorób. Ludzie korzystali głównie z ziół, balsamów i maści oraz sadła zwierzęcego. Chory Maćko, aby pozbyć się tkwiącej mu w boku drzazgi, wypił kilka garnków sadła niedźwiedziego, a ranę zasklepił tłuszczem bobra.

Powieść Henryka Sienkiewicza wspaniale oddaje klimat minionej epoki. Stanowi cenne źródło dawnej obyczajowości i wprowadza czytelnika w świat rycerzy, którzy z uwielbieniem traktowali wybrankę serca, a honor i odwagę stawiali na pierwszym miejscu.

„Chłopi” Władysława Reymonta

Reymont doskonale sportretował życie mieszkańców polskiej wsi przełomu wieków, wiernie oddając ich przywiązanie do tradycji i kultywowanie obyczajów przenoszonych z pokolenia na pokolenie. Choć wiele odeszło już w zapomnienie (na przykład swaty), wiedza o nich wzbogaca nasze pojmowanie kultury i przeszłości. W Chłopach czytamy nie tylko o uniwersalnych problemach mieszkańców Lipiec, lecz – i może przede wszystkim – poznajemy obyczaje związane ze wszystkimi największymi chrześcijańskimi świętami oraz obrzędami. Fryderyk Böök napisał: „Skoro w końcu odkładamy książkę na bok, wiemy, że zdobyliśmy to, co tylko wielki poeta dać może: wgląd w prawdziwe życie ludu”.

Na przykładzie ożenku Macieja Boryny i Jagny Paczesiowej dużo miejsca zajmuje opis obyczajów weselnych - przygotowujących do ślubu i wesela. Kolejne opisane przez Reymonta obyczaje związane są z okresem Bożego Narodzenia. Znanym zwyczajem było wypiekanie i roznoszenie opłatków, czym zajmowali się, tak jak nakazywała tradycja, kolędnicy. Kulminacją Bożego Narodzenia była wigilijna kolacja, po której częstowano krowy opłatkiem. W wigilijny wieczór wszyscy udawali się do kościoła na pasterkę.

Prócz zwyczajów związanych z weselem i Bożym Narodzeniem na kartach powieści odnajdziemy także mnóstwo obyczajów wielkanocnych, poznawanych dzięki świętowaniu rodziny Macieja Boryny. W jego domu w Wielki Piątek bielono ściany, odsypywano obejście żółtym piaskiem oraz malowano pisanki, które potem odkładano do poświęcenia na duży stół przykryty białym obrusem, na którym leżały w miseczkach i donicach święconki sąsiadek.

Do innych tradycyjnych obyczajów kultywowanych na lipeckiej wsi należały wieczorne spotkania przy pracy: kiszenie kapusty, darcie pierza, przędzenie wełny, podczas których w jednej chałupie zbierało się mnóstwo ludzi, umilających sobie obowiązki rozmową i śpiewem.

Innym zwyczajem były obrzędy związany z Dniem Zadusznym. Gdy nadchodził, w Lipcach od rana bezustannie biły kościelne dzwony, a po obu stronach drogi prowadzącej do kaplicy klęczeli modlący się żebracy. W zakrystii otoczony grupką ludzi organista otrzymywał od nich pieniądze na „wypominki” za duszę zmarłych, po czym zapisywał imię nieboszczyka w specjalnym zeszycie. Za kościołem ksiądz wyczytywał imiona zmarłych dusz, za które wszyscy zebrani się modlili.

Kolejnym zwyczajem było święcenie pól, mające je uchronić od nieurodzajów i innych kaprysów pogody: „(…)zapalili świecie, ksiądz nadział czarną, rogatą czapeczkę, przeżegnał się i zaintonował: „Kto się w opiekę...". Ostatnim z ważniejszych zwyczajów jest przygotowywanie czterech ołtarzy i procesja w święto Bożego Ciała.



Motyw - inne artykuły:
Motyw obyczajów i tradycji
Obyczaje wiejskie ukazane w „Chłopach” Reymonta
Obyczaje i obrzędy ludowe w „Dziadach” Adama Mickiewicza
Obyczaje i tradycje rycerskie w „Dziejach Tristana i Izoldy”
Zwyczaje i obyczaje szlacheckie w „Panu Tadeuszu” Mickiewicza